Czy lody mogą być czymś więcej niż tylko słodką chwilą przyjemności? Coraz więcej osób – zwłaszcza rodziców – zaczyna patrzeć na skład, a nie tylko na smak. I szuka czegoś, co nie jest po prostu kolejną porcją cukru.
Z tej potrzeby powstało Bio Ice Cream Dots. To nie jest „fit wersja” znanych słodyczy, tylko próba zrobienia ich od nowa – tak, żeby były smaczne, ale też coś wnosiły do diety.
Firma pracuje nad lodami i słodyczami, które bazują na naturalnych składnikach, często certyfikowanych BIO. Do tego dochodzi wyższa zawartość białka i dodatki, które mają realną wartość odżywczą. Chodzi o to, żeby produkt dalej dawał przyjemność, ale nie kończył się tylko na cukrze.

Dużą rolę odgrywa tu też technologia – wykorzystywana metoda kriogeniczna pozwala zachować właściwości składników, które w tradycyjnych procesach często po prostu znikają.
Cały projekt jest jeszcze w fazie rozwoju, ale kierunek jest jasny: stworzyć lepszą alternatywę dla klasycznych słodyczy, szczególnie dla dzieci i rodzin.
W pracy nad kolejnymi krokami pomogło wsparcie w ramach Innovation Coach. Zespół – razem z dr. inż. Krzysztofem Dziedzicem – uporządkował działania i przygotował się do wejścia w etap badań i rozwoju nowych produktów.
Jak mówi CEO firmy, Margaret Osiecka-Ciuhak, to był moment, który pozwolił spojrzeć na projekt bardziej konkretnie i poukładać kolejne kroki.
Bio Ice Cream Dots to dobry przykład tego, że w branży spożywczej nie trzeba wymyślać kosmosu. Czasem wystarczy zrobić coś dobrze – i po prostu trochę lepiej niż do tej pory.


